Rzeszów Pogoda

Patryk Mateja z singlem „Na Dnie” zapowiada nowy album! [WYWIAD]

Patryk Mateja odsłania kulisy pracy nad singlem „Na Dnie”. To zapowiedź nowej płyty, w której rock spotyka się z popem i elektroniką.

AlFB8MWB

fot. materiał prasowy

Patryk Mateja wraca z nowym singlem „Na Dnie”, który otwiera jego nadchodzący album. W rozmowie zdradza kulisy pracy nad płytą, opowiada o teledysku zrealizowanym w Hotelu Rzeszów i wyjaśnia, dlaczego muzyka jest dla niego przede wszystkim pasją.

Patryk Mateja to wokalista, gitarzysta i autor tekstów. Wydał swoją debiutancką płytę z polskimi utworami pt. „Już To Wiem” w lipcu 2019 roku. W styczniu 2024 r. miała miejsce premiera drugiego solowego albumu Patryka Matei pt. „Nie musisz się tłumaczyć” (posłuchaj mojego wywiadu z Patrykiem na temat tej płyty tutaj). Na płycie można znaleźć 10 utworów nagranych w klimacie rockowo-metalowo-bluesowym.

Na początku swojej drogi z muzyką śpiewał w rockowym zespole Fern Eyes, który sam założył. To także były lider zespołu White Socks. Wydał wtedy mini album „Three Monkeys”. Zespół, za największe swoje osiągnięcie uznaje koncert na festiwalu w Niemczech.

Na swoim koncie ma setki koncertów zagranych na większych bądź mniejszych scenach. Jest laureatem konkursów muzycznych m.in. Dino Top 2021, Alternatywy 4, Kill Me With The Music 2018, Party Rura 2018 Kraków i wiele innych.

fot. YouTube/ Patryk Mateja

„Na Dnie” to pierwszy singiel promujący nowy album. Co sprawiło, że właśnie ten utwór otwiera całość?
– „Na Dnie” był pierwszym utworem, który skomponowałem na nową płytę. Poczułem, że najlepiej oddaje klimat nowej płyty. Bardzo dobrze czuję się zarówno w brzmieniach rockowych, jak i lekko popowych – i właśnie tutaj to słychać.

Czy „Na Dnie” można uznać za wizytówkę nadchodzącej płyty?
– Tak. Ten numer pokazuje, w jakim kierunku idzie cały album. Przejście z muzyki rockowej w stronę radiowego popu to coś, co mnie teraz bawi, rozwija i kręci.

Czego możemy się spodziewać po całym krążku?
– Album będzie naprawdę różnorodny. Dużo eksperymentuję z elektroniką i samplami, odchodząc od tego, co robiłem wcześniej – czyli grania wyłącznie na żywych instrumentach.

Jak narodziła się koncepcja teledysku do „Na Dnie”?
– Piosenka opowiada historię bohatera przeżywającego rozterkę w hotelu. Musi wybrać między tym, co budował przez lata, a chwilą przyjemności. Ten dylemat stał się osią fabuły klipu.

fot. YouTube/ Patryk Mateja

Dlaczego akurat Hotel Rzeszów stał się miejscem nagrań?
– Od lat współpracuję z Hotelem Rzeszów, grając tam koncerty. To świetne miejsce – z piękną oranżerią, wspaniałymi widokami i pyszną kuchnią. Pracują tam też przemili ludzie, z którymi zawsze dobrze się współdziała.

Czy nagrania były trudne pod względem technicznym albo emocjonalnym?
– Wręcz przeciwnie. Nagrania przebiegały w luźnej atmosferze – żarty, śmiech i brak spiny to coś, co zawsze mi towarzyszy. Traktuję tworzenie jako pasję, więc nie wyobrażam sobie, żebym miał się w tym męczyć albo stresować (uśmiech).

W klipie pojawia się aktorka Justyna Jarecka. Jak wyglądała wasza współpraca?
– Justyna wcieliła się w rolę, dzięki której główny bohater doświadcza chwilowego uniesienia. Poznaliśmy się w moim studiu nagrań, gdzie realizowałem jej projekty. Od razu złapaliśmy wspólny żart i dobry vibe. Wiedziałem, że musi zagrać w moim teledysku (uśmiech).

fot. YouTube/ Patryk Mateja

Nad teledyskiem pracował spory zespół. Kto jeszcze był zaangażowany?
– Chórki nagrała Dominika Kindrat, z którą współpracuję od lat i której nie wyobrażam sobie zastąpić. Perkusję dograł Rafał Inglot, bas – Bartłomiej Skiba. Mix i mastering zrobiliśmy w Studio Revo u Tomka Kyci. Za makijaż odpowiadała Sandra Karlik, która wykonała świetną robotę.

Co było dla Ciebie najciekawszym doświadczeniem w tej pracy?
– Zdecydowanie współpraca z ludźmi. Tworzenie muzyki daje mi ogrom radości, a dobry żart i świetna atmosfera to coś, bez czego nie wyobrażam sobie pracy.

Kiedy możemy spodziewać się kolejnych singli i całego albumu?
– Premiera następnego singla planowana jest na listopad. Teraz dużo koncertuję, ale gdy zrobi się trochę chłodniej, ruszę z działaniami w internecie.

Co dla Ciebie oznacza ta premiera – przełom, nowy etap czy powrót do korzeni?
– Przede wszystkim to dobra zabawa i spełnianie pasji. Zarabiam na tym, poznaję ludzi, koncertuję i nie wyobrażam sobie innego życia. Każdy singiel to dla mnie krok dalej, ale bez niepotrzebnego patosu – po prostu tworzę i czerpię z tego radość. Początkowo chciałem wydać „Na Dnie” na swoje 29. urodziny, 3 października, ale postanowiłem spędzić ten czas w gronie bliskich, więc premiera jest tydzień wcześniej (śmiech).

fot. YouTube/ Patryk Mateja

Zobaczcie oficjalny teledysk do singla „Na Dnie”!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *