Do trzech razy sztuka? Piotr Michalski z Sanoka wystartuje na Igrzyskach Olimpijskich
Cztery lata temu do olimpijskiego podium zabrakło mu setnych części sekundy. Teraz Piotr Michalski wraca na igrzyska w Mediolanie, by powalczyć o medal na swoich ulubionych dystansach: 500 i 1000 metrów. Czy sanoczanin spełni swoje marzenie?
fot. Rafał Oleksiewicz/PZLS
Cztery lata temu do olimpijskiego podium zabrakło mu zaledwie setnych części sekundy. Teraz Piotr Michalski wraca na igrzyska, by w Mediolanie ponownie powalczyć o medal. Sanoczanin wystartuje na dwóch dystansach: 500 i 1000 metrów.
Początki olimpijskiej przygody – Pjongczang 2018
Debiut Piotra Michalskiego na igrzyskach olimpijskich miał miejsce w 2018 roku w Pjongczangu. Sanoczanin zajmował wtedy:
- 33. miejsce na 500 metrów
- 31. miejsce na 1000 metrów
Choć miejsca nie były najwyższe, start w Korei Południowej pozwolił mu zdobyć cenne doświadczenie i przygotować się do kolejnych igrzysk.
Pekin 2022 – krok od medalu
W Pekinie Michalski pokazał pełnię swoich możliwości. Na dystansie 1000 metrów zajął czwarte miejsce, a na 500 metrów uplasował się na piątej pozycji. Setne części sekundy dzieliły go od olimpijskiego podium, co sprawiło, że nazwisko sanoczanina stało się szerzej znane w świecie łyżwiarstwa szybkiego.
Trzecia szansa na medal
Teraz przed Michalskim kolejna szansa na olimpijski sukces. W Mediolanie 2026 wystartuje w dwóch konkurencjach:
- 1000 metrów – dystans, na którym w Pekinie był blisko podium
- 500 metrów – jego ulubiony, sprinterski bieg
Piotr Michalski jest jednym z najbardziej utalentowanych polskich łyżwiarzy szybkich. Jego szybkość i determinacja sprawiają, że kibice liczą na medal w sprincie. Mediolan może być miejscem, w którym sanoczanin wreszcie przełamie barierę setnych części sekundy i zapisze się w historii polskiego sportu.
