Opołonek dostępny raz w roku. Wkrótce ruszają zapisy na wyjątkową bieszczadzką wyprawę
fot. Facebook/ PTTK Oddział w Krośnie
To marzenie wielu turystów – zdobycie Opołonka, czyli najbardziej na południe wysuniętego miejsca w Polsce. 11 listopada 2025 roku będzie można wejść tam legalnie od strony polskiej w ramach zorganizowanej wyprawy. Zapisy startują już w październiku.
Najbardziej tajemniczy szczyt Bieszczad
Opołonek (1028 m n.p.m.) to szczyt, na który nie prowadzi żaden oficjalny szlak turystyczny. Leży na granicy z Ukrainą, dlatego dostęp do niego jest mocno ograniczony. Na co dzień można próbować dotrzeć tam jedynie po uzyskaniu specjalnych zezwoleń. Wyjątek stanowi Święto Niepodległości – 11 listopada, gdy Bieszczadzki Park Narodowy otwiera trasę w ramach nadzorowanego przejścia.
Wyprawa na Opołonek w Święto Niepodległości
W 2025 roku tradycja zostanie podtrzymana. 11 listopada turyści będą mogli wyruszyć od symbolicznych źródeł Sanu na Opołonek. Zbiórka uczestników zaplanowana jest w Bukowcu, skąd grupa przejedzie własnymi samochodami do punktu startowego. Na szczycie tradycyjnie odśpiewany zostanie Mazurek Dąbrowskiego.
Trasa wymagająca kondycji
Choć Opołonek nie należy do najwyższych gór, droga do niego nie jest łatwa. To dzikie, rzadko uczęszczane tereny, dlatego potrzebna jest dobra sprawność fizyczna i odpowiedni ekwipunek. Bieszczadzki Park Narodowy podkreśla, że uczestnicy idą na własną odpowiedzialność – nie ma tu zbiorowego ubezpieczenia, a samo przejście nie jest traktowane jako impreza turystyczna.
Limit miejsc i obowiązkowa rejestracja
Wejście na Opołonek to wyjątkowa przygoda, w której maksymalnie może uczestniczyć 150 osób. Chętni muszą zarejestrować się przez formularz dostępny na stronie bdpn.gov.pl. Zapisy ruszają już 1 października i potrwają do 31 października 2025 roku. Kto nie zdąży, będzie musiał poczekać kolejny rok.
Symboliczny punkt na mapie Polski
Opołonek to nie tylko geograficzny biegun południowy Polski, ale także miejsce symboliczne, owiane nutą tajemnicy. Jego niedostępność sprawia, że wyprawa na szczyt jest dla wielu turystów spełnieniem marzeń i unikalnym doświadczeniem. To okazja, by poczuć prawdziwą dzikość Bieszczad.