Karpaty zaklęte w drewnie. Była muzyka, rękodzieło i karpackie smaki
W niedzielę w sanockim skansenie sporo się działo. Była muzyka, tańce, rękodzieło, regionalne jedzenie i pokazy związane z obróbką drewna, a wszystko w ramach festiwalu „Karpaty Zaklęte w Drewnie”.
fot. Fokus Media
W niedzielę, 20 września sanocki skansen tętnił życiem. Była muzyka, śpiew, rękodzieło, regionalne jedzenie i sporo atrakcji dla najmłodszych. Wszystko za sprawą festiwalu „Karpaty Zaklęte w Drewnie”.
Drewno było wszędzie
Na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku można było zobaczyć, jak dawniej pracowano z drewnem. Były pokazy jego obróbki, tradycyjne narzędzia, wyroby oraz sprzęt wykorzystywany w pracy leśników.
I właśnie o drewno tutaj chodziło. Przez setki lat było ono jednym z najważniejszych materiałów w życiu mieszkańców Karpat. Z drewna budowano domy, cerkwie i kościoły, robiono meble i przedmioty codziennego użytku. Drewno dawało też ciepło, a w rękach rzemieślników zamieniało się w przedmioty, które do dziś możemy oglądać w skansenach i muzeach.

Leśnicy pokazali swoją pracę
Swoje stanowiska przygotowali pracownicy Lasów Państwowych. Były zajęcia edukacyjne i pokazy związane z lasem oraz tradycyjnym wykorzystaniem drewna.
Do Sanoka przyjechali przedstawiciele nadleśnictw Bircza, Brzozów, Dynów i Rymanów. Można było porozmawiać z leśnikami, zobaczyć wykorzystywany przez nich sprzęt i dowiedzieć się, jak wygląda ich codzienna praca.
Najmłodsi nie mieli powodów do narzekania. Czekały na nich gry, konkursy i zabawy, a także pokazy związane z drewnem.

Było co zjeść i co obejrzeć
Na festiwalu nie zabrakło także rękodzieła. Swoje wyroby prezentowali twórcy ludowi. Była okazja, żeby kupić coś niepowtarzalnego, ale przede wszystkim zobaczyć z bliska rzeczy wykonywane tradycyjnymi metodami.

Swoje stoiska przygotowały również Koła Gospodyń Wiejskich. Na stołach pojawiły się regionalne potrawy i domowe specjały.

Na scenie karpacka muzyka
Dużo działo się również na scenie. Publiczność mogła posłuchać Zespołu Sygnalistów Leśnych „Echo Karpat”, a później zespołów Furman & Kapela Kare Konie, Sendreiovci Kokavakere Lavutara oraz Kochankowie Peggy Brown.
Była muzyka, były tańce i było sporo okazji, żeby po prostu usiąść, posłuchać i spędzić niedzielne popołudnie w skansenie.

