Rzeszów Pogoda

„Na rozmowie o pracę panuje atmosfera rodem z egzaminu. Można wieszać siekierę”. Rynek pracy w 2026 jest bezlitosny?

Rynek pracy w Polsce 2026: bezrobocie na poziomie 6 proc., ale młodzi mówią o setkach wysłanych CV i braku odpowiedzi od firm. Co pokazują dane GUS?

rozmowa rekrutacyjna rynek pracy

Rynek pracy w Polsce na początku 2026 roku pokazuje umiarkowany wzrost bezrobocia. Choć dane GUS i Eurostatu nie wskazują na załamanie, coraz więcej młodych osób mówi o setkach wysłanych CV i braku odpowiedzi od pracodawców.

Bezrobocie w Polsce w styczniu 2026. Najnowsze dane GUS

Z opublikowanych wstępnych szacunków wynika, że na koniec stycznia 2026 roku w urzędach pracy zarejestrowanych było 934,8 tys. osób bezrobotnych. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6 proc.

W porównaniu z grudniem 2025 liczba bezrobotnych wzrosła o 5,3 proc., jednak dynamika tego wzrostu była niższa niż w analogicznym okresie lat 2023–2025. Wówczas styczniowe przyrosty sięgały od 5,6 do 6,5 proc.

Jednocześnie pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 25,4 tys. wolnych miejsc pracy i form aktywizacji zawodowej, czyli o ponad 22 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. W całym styczniu do urzędów wpłynęło 26,3 tys. ofert zatrudnienia, z czego ponad 19 tys. pochodziło z sektora prywatnego.

Polska w czołówce UE, ale nastroje nie są optymistyczne

Według danych Eurostatu Polska nadal utrzymuje się w gronie państw o najniższym bezrobociu w Unii Europejskiej. W grudniu 2025 roku stopa bezrobocia wyniosła 3,2 proc., co dawało drugie miejsce w UE – ex aequo z Maltą, tuż za Czechami (3,1 proc.).

Dla porównania średnia unijna wyniosła 5,9 proc., a w strefie euro 6,2 proc. Najwyższe bezrobocie odnotowano w Finlandii, Hiszpanii i Szwecji.

Z makroekonomicznego punktu widzenia rynek pracy w Polsce pozostaje więc relatywnie stabilny. Jednak dane statystyczne nie zawsze odzwierciedlają indywidualne doświadczenia kandydatów.

Przeciętne zatrudnienie i sytuacja w regionach

Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 roku wyniosło 6 400,5 tys. osób i było o 0,8 proc. niższe niż rok wcześniej. To kolejny miesiąc spadku w ujęciu rocznym.

W ujęciu regionalnym wzrost stopy bezrobocia odnotowano m.in. w województwie podkarpackim – zarówno miesiąc do miesiąca (o 0,3 pkt proc.), jak i rok do roku (o 0,4 pkt proc.).

Struktura bezrobotnych. Kto ma dziś najtrudniej?

Kobiety stanowiły 49,4 proc. zarejestrowanych bezrobotnych. Aż 85,9 proc. osób nie miało prawa do zasiłku. Długotrwale bezrobotni to 47 proc. ogółu.

Osoby do 30. roku życia stanowiły 24,6 proc. bezrobotnych, natomiast osoby powyżej 50 lat – 26,1 proc. Z kolei 32,8 proc. zarejestrowanych nie posiadało kwalifikacji zawodowych.

W styczniu zarejestrowano 118,5 tys. nowych bezrobotnych – o 26,7 proc. więcej niż miesiąc wcześniej, choć o niemal 10 proc. mniej niż rok temu. Ponad trzy czwarte stanowiły osoby rejestrujące się kolejny raz.

Oferty pracy i planowane zwolnienia

Na koniec stycznia 2026 roku 164 zakłady pracy zgłosiły zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych obejmujących 22,8 tys. pracowników. W samym styczniu 46 firm planowało redukcję 3,8 tys. etatów.

Jednocześnie ponad jedna czwarta dostępnych ofert pracy pozostawała niewykorzystana dłużej niż 30 dni. Oferty skierowane do osób z niepełnosprawnościami stanowiły 6,7 proc. ogółu, staże – 1,9 proc., a propozycje dla absolwentów zaledwie 0,1 proc.

Młodzi na rynku pracy: setki CV i brak odpowiedzi

Choć rynek pracy w Polsce 2026 w liczbach wygląda stabilnie, w mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się osobiste relacje, które malują inny obraz.

Młodzi kandydaci opisują miesiące poszukiwań zatrudnienia. Wysyłają po kilkadziesiąt aplikacji tygodniowo. Część z nich nie otrzymuje żadnej odpowiedzi. Inni przechodzą przez dwu- lub trzyetapowe rekrutacje, wykonują zadania testowe, uczestniczą w rozmowach online, by na końcu usłyszeć lakoniczne „dziękujemy za udział”. W dyskusjach powraca także temat tzw. „ofert widmo” – ogłoszeń, które znikają i po kilku tygodniach pojawiają się ponownie, mimo że proces rekrutacyjny nie przyniósł rozstrzygnięcia.

źródło: wybrane komentarze na TikToku

@jaskii007

Mamy udawać, że to normalne? Jako osoba, która ma pięć lat doświadczenia w swojej branży, dużo osiąnieć- to praca na cały etat za 5k zł to jakaś porażka #praca #dc #zdrowie #overthinking #pracaonline

♬ Chopin Nocturne Op9-No2(989973) – Satoru Saito

Dla części młodych ludzi rejestracja w urzędzie pracy to już nie formalność, lecz realny etap zawodowej drogi. Jedni traktują ją jako wsparcie w trudnym momencie, inni jako potwierdzenie, że wejście na rynek pracy jest dziś znacznie bardziej wymagające niż kilka lat temu.

Głośnym echem odbiła się oferta pracy w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk, w której od osoby z doktoratem i szerokim doświadczeniem oczekiwano wysokich kompetencji przy wynagrodzeniu na poziomie minimalnym. Dla wielu był to symbol rosnącej rozbieżności między wymaganiami a oferowanymi warunkami.

Rynek pracy w Polsce 2026 znajduje się więc w punkcie napięcia. Statystyki nie pokazują załamania, ale codzienne doświadczenia kandydatów wskazują na rosnącą konkurencję, dłuższe procesy rekrutacyjne i większą niepewność. Pytanie nie brzmi już wyłącznie „ile wynosi stopa bezrobocia”, lecz „jak realnie wygląda droga do pierwszej lub kolejnej pracy”.

„Wybraliśmy innego kandydata”. Historia naszego czytelnika

Kacper ma 28 lat i mieszka w Rzeszowie. Od 1,5 roku poszukuje pracy na pełen etat. Przeszedł dziesiątki rozmów, wykonał wiele zadań rekrutacyjnych. W międzyczasie zdarzają się mu zlecenia projektowe w branży content, media, helpdesk, IT, lecz stałego zatrudnienia znaleźć nie może. Podzielił się swoją historią na łamach portalu Fokus Media.

.

Dla większości rekruterów „feedback” oznacza wyłącznie komunikat: „wybraliśmy innego kandydata”. To nie jest informacja zwrotna. To tylko suchy komunikat o wyniku.

Kandydaci wykonują zadania, uczestniczą w kilku etapach rozmów, poświęcają czas, a na końcu zostają z jednym zdaniem bez kontekstu. Brak informacji o tym, co w moim myśleniu było dobre, a co wymaga poprawy, sprawia, że proces staje się wyczerpujący emocjonalnie. Na początku dostajesz pozytywny ładunek emocjonalny – ktoś się Tobą zainteresował. Bo proces rekrutacyjny to też proces psychologiczny. Pojawia się nadzieja, poczucie zainteresowania. Gdy kończy się to lakonicznym mailem bez informacji zwrotnej, pozostaje poczucie wykorzystania.

„Gdzie się widzisz za 5 lat” czyli pytanie z kategorii podchwytliwe

Pojawiają się też wątpliwości dotyczące zadań rekrutacyjnych. Kandydaci zastanawiają się, czy przygotowywane przez nich projekty, analizy czy koncepcje marketingowe nie są wykorzystywane bez wynagrodzenia.

Firmy coraz częściej wymagają wykonania zadań jeszcze przed pierwszą rozmową. Kandydat inwestuje swój czas (zazwyczaj kilka godzin), energię i emocje. To przerzucanie kosztów rekrutacji na osoby szukające pracy. Zadania rekrutacyjne, również w późniejszych etapach rekrutacji, są dla mnie abstrakcją. Co one mają na celu? Przecież ktoś może je wykonać za mnie. To, jak dany pracownik myśli, działa i tak wychodzi dopiero „w praniu”…

Zdarza się, że firma zaprasza mnie na rozmowę, a potem zadaje pytania z branży, w której – zgodnie z moim CV – nie mam doświadczenia. W jakim celu zbierają CV, zadają pogłębione pytania w formularzach, skoro później masz wrażenie, że osoba, z którą rozmawiasz nigdy nie czytała informacji o Tobie? Oczekiwanie, że kandydat będzie improwizował lub udawał wiedzę, zamiast uczciwie przyznać „nie wiem”, promuje kulturę pozorów zamiast autentycznych kompetencji.

Kandydaci naprawdę rozumieją, że nie zawsze zostaną wybrani. Oczekują jedynie transparentności i podstawowej kultury komunikacji. Tymczasem często spotykam się z tym, że na rozmowie o pracę panuje atmosfera rodem z egzaminu. Można dosłownie wieszać siekierę. Brak kontaktu wzrokowego, pytania w stylu „gdzie się widzisz za 5 lat”, testy psychologiczne. Raz na samym początku rozmowy dostałem chińską układankę Tangram. Proszę ułożyć figurę nr 9, stoper, dwie minuty. Czas start. Nie wiem nawet, jaki był tego cel. Po tej akcji byłem już tak emocjonalnie zszokowany, że nic więcej z tego nie pamiętam. Była to „rozmowa” na stanowisko związane z social mediami” – opowiedział Kacper w rozmowie.

A jak wyglądają rozmowy rekrutacyjne od strony rekrutera?

Dyskusja o rynku pracy w Polsce 2026 nie toczy się wyłącznie z perspektywy kandydatów. W sieci coraz częściej pojawiają się również głosy pracodawców i osób prowadzących rekrutacje. Jeden z użytkowników platformy X, występujący pod nickiem „Śląski Złomiarz”, podzielił się swoją opinią na temat rozmów kwalifikacyjnych z przedstawicielami pokolenia Z. Jak twierdzi, z jego obserwacji wyłania się obraz młodych kandydatów jako osób mało zaangażowanych, nieprzygotowanych do spotkania i nie do końca zdecydowanych na podjęcie pracy.

Tego typu komentarze wywołują burzliwe reakcje – jedni przyznają, że standardy komunikacji i oczekiwania młodych rzeczywiście różnią się od wcześniejszych pokoleń, inni wskazują, że to raczej efekt zmiany kultury pracy i większej świadomości własnych granic.

@tomeq.kokot

Mam nadzieję, że to pomoże! Ps. Nie oceniam, mówię tylko jakie są wg mnie fakty, nie wchodzę w dyskusję. Tym filmem chcę tylko trochę pomóc osobom, które szukają pracy :)))) #praca #rynekpracy #szukaniepracy

♬ dźwięk oryginalny – Tomek Kokot

Coraz wyraźniej widać, że problem nie leży wyłącznie po jednej stronie. Z jednej strony są kandydaci, którzy wysyłają setki CV i nie otrzymują odpowiedzi, z drugiej – pracodawcy, którzy mierzą się z dużą rotacją, niestabilnością oczekiwań i niedopasowaniem kompetencyjnym. Rynek pracy w Polsce staje się więc przestrzenią napięć i wzajemnych rozczarowań, a jego obraz jest znacznie bardziej złożony niż same wskaźniki bezrobocia.

Pr*ca pod cenzurą

Można odnieść wrażenie, że szukanie pracy stało się w 2026 roku zjawiskiem nie tylko ekonomicznym, ale i kulturowym. W mediach społecznościowych coraz częściej przybiera formę ironicznych wpisów, memów i gorzkich żartów. Użytkownicy dzielą się screenami automatycznych odpowiedzi od rekruterów, historiami o „idealnych kandydatach z pięcioletnim doświadczeniem w technologii istniejącej od trzech lat” czy relacjami z czteroetapowych procesów zakończonych ciszą.

Szczególnie widoczne jest to na platformie X, gdzie słowo „praca” bywa zapisywane w formie „pr*ca”. Ten „cenzuralny” zapis stał się symbolicznym skrótem frustracji i zmęczenia długotrwałymi poszukiwaniami zatrudnienia. Hasztagi i wpisy z tym określeniem często łączą w sobie ironię, autoironię i poczucie bezradności wobec rynku, który formalnie pozostaje stabilny, ale w praktyce bywa trudny do przebicia.

W ten sposób rynek pracy w Polsce funkcjonuje dziś równolegle w dwóch wymiarach: oficjalnych danych statystycznych oraz internetowej narracji, w której doświadczenie poszukiwania zatrudnienia stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów wśród młodego pokolenia.

Kryzys na rynku pracy w Polsce czy zmiana standardów?

Czy mamy do czynienia z realnym kryzysem na rynku pracy w Polsce, czy raczej z dostosowaniem firm do trudniejszego otoczenia gospodarczego i większej liczby kandydatów na jedno stanowisko?

Statystyki wskazują na umiarkowany wzrost bezrobocia, ale bez gwałtownego załamania. Jednocześnie doświadczenia młodych osób pokazują rosnącą konkurencję, wydłużające się procesy rekrutacyjne i większe wymagania pracodawców.

Rynek pracy w Polsce w 2026 roku pozostaje stabilny w ujęciu makroekonomicznym, jednak dla wielu kandydatów znalezienie zatrudnienia staje się coraz bardziej wymagającym procesem.


źródło:
Główny Urząd Statystyczny – Rynek pracy. Dane za styczeń 2026 r.
Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej – Rynek pracy w styczniu 2026 roku. Wstępne szacunki Ministerstwa Pracy
Krajowa Izba Gospodarcza – Rynek pracy pod presją: bezrobocie w górę, liczba ofert najniższa od 15 lat

2 przemyślenia na temat „„Na rozmowie o pracę panuje atmosfera rodem z egzaminu. Można wieszać siekierę”. Rynek pracy w 2026 jest bezlitosny?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *