Igor Polak już na torze Mugello. Nietypowy problem tuż przed weekendem wyścigowym
Igor Polak dotarł na legendarny tor Mugello, gdzie już w ten weekend powalczy o kolejne punkty we włoskiej Formule 4. Tuż przed startem zespół musiał jednak zmierzyć się z niespodziewanym problemem.
fot. Facebook/Igor Polak Racing Team
Blisko 1400 kilometrów, dwa dni podróży i nieoczekiwana przeszkoda tuż po przyjeździe. Igor Polak zameldował się na legendarnym torze Mugello, gdzie w ten weekend powalczy o kolejne punkty we włoskiej Formule 4.
Z Rzeszowa prosto na jeden z najsłynniejszych torów świata
Igor Polak dotarł do Włoch po niemal dwudniowej podróży. Zespół wyruszył z Rzeszowa w środę, zatrzymując się na krótki odpoczynek w austriackim Grazu, a następnie ruszył w stronę Toskanii. Problemy na autostradach, spowodowane korkami i wypadkami, sprawiły jednak, że na tor Mugello udało się dotrzeć dopiero po godzinie 17.
Po krótkim spotkaniu z zespołem i tradycyjnym spacerze po nitce toru przyszedł czas na przygotowanie samochodu do startu.
Niespodzianka przed pierwszym wyjazdem na tor
Podczas przymiarki do bolidu okazało się, że dotychczasowy fotel kierowcy nie nadaje się już do użycia. Powód był zaskakujący – w ciągu ostatnich trzech miesięcy Igor Polak urósł o trzy centymetry.
To oznaczało konieczność wykonania nowego odlewu fotela praktycznie na ostatnią chwilę. Zamiast odpoczynku przed wyścigowym weekendem, prace trwały jeszcze późnym wieczorem. Ostatecznie mechanicy i członkowie zespołu uporali się z zadaniem, dzięki czemu wszystko jest gotowe przed pierwszymi sesjami na torze.
Weekend pełen wyścigowych emocji
Przed Igorem Polakiem rywalizacja na jednym z najbardziej wymagających i cenionych obiektów w Europie – torze Mugello. To kolejna runda sezonu włoskiej Formuły 4, w której rzeszowianin będzie walczył o jak najlepszy wynik i kolejne cenne doświadczenia w międzynarodowej stawce.
Więcej kulis przyjazdu Igora Polaka na tor Mugello w poniższym materiale video
